Samo ustawienie szamba w wykopie to dopiero część całej instalacji. Żeby ścieki swobodnie spływały z domu do zbiornika, trzeba jeszcze prawidłowo poprowadzić rurę kanalizacyjną, ustalić jej spadek, dopasować wysokość wlotu i szczelnie połączyć przewód ze zbiornikiem. Najważniejsza zasada jest prosta: najpierw ustalamy poziom wyjścia kanalizacji z domu i przebieg rury,…
Samo ustawienie szamba w wykopie to dopiero część całej instalacji. Żeby ścieki swobodnie spływały z domu do zbiornika, trzeba jeszcze prawidłowo poprowadzić rurę kanalizacyjną, ustalić jej spadek, dopasować wysokość wlotu i szczelnie połączyć przewód ze zbiornikiem.
Najważniejsza zasada jest prosta:
najpierw ustalamy poziom wyjścia kanalizacji z domu i przebieg rury, a dopiero do tego dopasowujemy poziom posadowienia szamba.
Nie odwrotnie.
Jeżeli zbiornik zostanie osadzony zbyt wysoko albo zbyt nisko, późniejsze „ratowanie” spadku rury może oznaczać dodatkowe wykopy, przebudowę instalacji albo niepotrzebnie głębokie zakopanie zbiornika.
Prawidłowe podłączenie wygląda w uproszczeniu tak:
instalacja kanalizacyjna w domu → wyjście przez fundament → podziemny przewód kanalizacyjny ze stałym spadkiem → szczelne przejście przez ścianę zbiornika → szambo betonowe.
Do tego dochodzą dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć:
wentylacja instalacji kanalizacyjnej budynku oraz odpowietrzenie samego zbiornika.
Oba elementy pełnią swoją funkcję i nie należy traktować ich jako tego samego rozwiązania. Obowiązujące Warunki Techniczne wymagają zarówno wentylacji pionów kanalizacyjnych w budynku, jak i odpowietrzenia zbiornika bezodpływowego.
To jeden z najważniejszych pomiarów przy całej inwestycji.
Trzeba ustalić, na jakiej wysokości przewód kanalizacyjny opuszcza budynek. Następnie mierzymy odległość od tego miejsca do planowanego szamba.
Dopiero mając te dwie informacje, możemy policzyć, na jakim poziomie rura powinna znaleźć się przy zbiorniku.
Przykład:
rura wychodzi z domu, a szambo znajduje się 12 metrów dalej.
Jeżeli projekt zakłada spadek 2%, przewód na tym odcinku obniży się o:
12 m × 2 cm = 24 cm.
Czyli przy zbiorniku rura powinna znajdować się około 24 cm niżej niż przy wyjściu z domu.
To właśnie dlatego głębokości szamba nie powinno się ustalać „na oko”.
👉 Przeczytaj także: Jak głęboko zakopać szambo betonowe?
Nie istnieje zasada, że do każdego domu zawsze stosuje się dokładnie tę samą średnicę.
Dobór przewodu zależy między innymi od projektu instalacji, ilości odprowadzanych ścieków, długości trasy i parametrów wlotu do konkretnego zbiornika.
W zewnętrznych instalacjach kanalizacyjnych często spotykamy DN160. W naszych standardowych zbiornikach betonowych 10 m³ wlot ma średnicę 16 cm, dlatego poziom i sposób podłączenia warto ustalić jeszcze przed wykonaniem wykopu.
Nie warto natomiast kupować rury wyłącznie według zasady:
„większa będzie bezpieczniejsza”.
W kanalizacji grawitacyjnej średnica i spadek powinny być do siebie dobrane tak, żeby instalacja prawidłowo odprowadzała ścieki.
Do odcinka prowadzonego w ziemi stosujemy rury przeznaczone do podziemnej kanalizacji zewnętrznej, a nie przypadkowe rury używane wewnątrz budynku. Aktualne normy dla rur PVC-U i PP rozróżniają właśnie systemy przeznaczone do podziemnej kanalizacji oznaczone m.in. obszarem zastosowania „U” lub „UD”.
Tutaj warto rozprawić się z jednym bardzo popularnym uproszczeniem.
Nie istnieje jeden obowiązkowy spadek 2–3% dla każdej rury prowadzącej do szamba.
Wartość dobiera się do średnicy przewodu i parametrów konkretnej instalacji.
Dla często stosowanego przewodu DN160 jako wartość wyjściową spotykamy około 1,5–2%, czyli:
W dokumentacji technicznej stosuje się dla DN160 m.in. minimalny spadek 1,5%, natomiast przykładowy opublikowany projekt instalacji prowadzącej do szczelnego zbiornika przewiduje 2%.
W praktyce wygląda to tak:
| Długość przewodu | Przy spadku 1,5% | Przy spadku 2% |
|---|---|---|
| 5 m | 7,5 cm | 10 cm |
| 10 m | 15 cm | 20 cm |
| 15 m | 22,5 cm | 30 cm |
| 20 m | 30 cm | 40 cm |
| 25 m | 37,5 cm | 50 cm |
To bardzo dobrze pokazuje, dlaczego odległość szamba od domu wpływa na głębokość jego posadowienia.
Przy przewodzie długości 25 metrów i spadku 2% wlot do zbiornika będzie już pół metra niżej niż początek tego odcinka.
Nie.
Przy kanalizacji grawitacyjnej nie chodzi o to, żeby rura była położona „jak najbardziej stromo”.
Spadek ma zapewniać prawidłowy przepływ ścieków i powinien wynikać z projektu instalacji. Norma PN-EN 1610 dotycząca budowy przewodów kanalizacyjnych obejmuje właśnie przewody układane w gruncie i pracujące zazwyczaj grawitacyjnie.
Dlatego nie poprawiamy projektu według zasady:
„miało być 2%, ale damy 5%, będzie lepiej”.
Jeśli na działce występuje duża różnica poziomów albo przeciwnie – praktycznie nie ma miejsca na uzyskanie potrzebnego spadku – rozwiązanie trzeba dopasować do konkretnej sytuacji.
Liczy się nie tylko poziom początku i końca instalacji.
Rura powinna być prawidłowo podparta i ułożona ze stałym spadkiem również pomiędzy tymi punktami.
Jeżeli na środku przewód osiądzie i powstanie miejscowe zagłębienie, może zbierać się w nim woda i osad, mimo że matematycznie początek i koniec instalacji są ustawione poprawnie.
Dlatego przewodu nie układamy na przypadkowych grudach ziemi czy kamieniach.
Podłoże powinno być przygotowane tak, aby rura była podparta równomiernie i zachowała zaplanowany przebieg. PN-EN 1610 obejmuje zarówno budowę, jak i późniejsze badanie przewodów kanalizacyjnych układanych w gruncie.
Jeżeli mamy możliwość wyboru, przewód od domu do szamba warto poprowadzić możliwie krótko i prosto.
Każda niepotrzebna zmiana kierunku komplikuje instalację i może później utrudnić jej czyszczenie.
Nie oznacza to oczywiście, że rura zawsze musi biec idealnie po prostej. Na realnej działce czasami trzeba ominąć fundament, inną instalację albo przeszkodę terenową.
Jeżeli zmiana kierunku jest konieczna, powinna być wykonana w przemyślany sposób i – w zależności od układu instalacji – może być potrzebne zapewnienie dostępu do kontroli lub czyszczenia przewodu.
Najgorszym rozwiązaniem jest tworzenie kilku przypadkowych załamań tylko dlatego, że tak było wygodniej podczas kopania.
Przejście przewodu przez ścianę szamba musi być szczelne.
To ważne z dwóch powodów.
Po pierwsze, ścieki nie mogą wydostawać się ze zbiornika.
Po drugie, przez miejsce wykonania przyłącza nie powinna przedostawać się do środka woda gruntowa czy opadowa.
Obowiązujące Warunki Techniczne wymagają, aby zbiorniki bezodpływowe miały nieprzepuszczalne dno i ściany oraz szczelne przekrycie. Wykonanie otworu na rurę nie może więc powodować utraty szczelności całej konstrukcji.
Dlatego stosujemy rozwiązanie dopasowane do zbiornika i średnicy przewodu, a samo przejście dokładnie uszczelniamy.
Nie traktowalibyśmy pianki montażowej wrzuconej wokół rury jako docelowej metody wykonania szczelnego przyłącza.
Wlot nie jest przypadkowym otworem w ścianie zbiornika.
Jego położenie trzeba uwzględnić podczas wyznaczania głębokości montażu.
Przykładowo w naszym standardowym zbiorniku betonowym 10 m³ wysokość korpusu wynosi 175 cm, a wlot znajduje się na wysokości 157 cm od dna zbiornika. Średnica wlotu wynosi 16 cm.
Dlatego jeszcze przed przyjazdem koparki warto znać dokładny model zbiornika.
Jeżeli wiemy:
na jakiej wysokości rura wychodzi z domu + jak daleko stoi szambo + jaki przyjmujemy spadek + gdzie znajduje się wlot zbiornika, możemy prawidłowo określić poziom jego posadowienia.
To znacznie bezpieczniejsze niż wykopanie dziury według orientacyjnego wymiaru, a później próba dopasowania wszystkiego do gotowego wykopu.
Ten temat często jest źle tłumaczony, dlatego warto go uporządkować.
Piony kanalizacyjne w budynku są wentylowane. Co do zasady przewód wentylujący wyprowadza się ponad dach. Przepisy dopuszczają niewyprowadzanie ponad dach wszystkich pionów, ale przynajmniej określone piony muszą zachować takie odpowietrzenie.
To ogranicza problemy z ciśnieniem w instalacji, pracą syfonów czy przedostawaniem się zapachów do wnętrza.
Osobny wymóg dotyczy samego zbiornika bezodpływowego.
Warunki Techniczne mówią wprost, że powinien on mieć odpowietrzenie wyprowadzone co najmniej 0,5 m ponad poziom terenu.
Czyli przy zwykłym szambie nie zakładamy:
„mamy pion ponad dachem, więc zbiornik nie potrzebuje już odpowietrzenia”.
To dwie różne części instalacji.
Nie sprowadzalibyśmy tego do jednej liczby obowiązującej w całej Polsce.
Głębokość przewodu zależy od projektu, lokalnych warunków, przebiegu instalacji, ukształtowania terenu i sposobu zabezpieczenia rury.
Najważniejsze jest to, żeby nie obniżać szamba bez potrzeby tylko po to, żeby „schować rurę jak najgłębiej”.
Każde dodatkowe 20 czy 30 cm na początku trasy, po dodaniu wymaganego spadku na kilkunastu metrach, może oznaczać znacznie głębsze posadowienie całego zbiornika.
Dlatego wysokość wyjścia kanalizacji z budynku najlepiej ustalić możliwie wcześnie.
To częsty problem na działkach, gdzie przewód z domu został już wykonany, a sam zbiornik planuje się później.
Jeśli z obliczeń wynika, że przy zachowaniu spadku szambo musiałoby znaleźć się bardzo głęboko, nie należy automatycznie dokładać kolejnych kominów i zasypywać zbiornika grubą warstwą ziemi.
Najpierw trzeba sprawdzić:
głębokość wyjścia rury, długość trasy, wymagany spadek, wysokość wlotu konkretnego modelu oraz dopuszczalne warunki posadowienia zbiornika.
Czasami rozwiązaniem może być inna lokalizacja szamba albo inny model zbiornika.
W naszej ofercie mamy na przykład niski zbiornik 10 m³ o wysokości korpusu 150 cm, podczas gdy standardowy model ma 175 cm. Taka różnica może mieć znaczenie właśnie na działkach, na których liczy się każdy centymetr wysokości.
👉 Przeczytaj także: Szambo 10 m³ – wymiary zbiorników betonowych.
To dobry moment na kontrolę, bo po zasypaniu poprawki stają się znacznie bardziej uciążliwe.
Przed zakryciem instalacji warto sprawdzić przede wszystkim:
Jeżeli coś wygląda podejrzanie, teraz jest najlepszy moment, żeby to poprawić.
Nie po położeniu trawnika i kostki.
Najwięcej problemów wynika zwykle nie z samego zbiornika, ale z kilku prostych błędów wykonawczych.
Ustalanie głębokości szamba przed policzeniem rury.
Najpierw trzeba znać poziom wyjścia z domu, długość przewodu i spadek.
Przyjmowanie 2–3% jako obowiązkowego spadku dla każdej średnicy.
Spadek zależy od średnicy i projektu instalacji.
Nierówne ułożenie rury.
Nawet przy prawidłowym początku i końcu miejscowe zagłębienie może powodować problemy.
Zbyt wiele niepotrzebnych zakrętów.
Prostszy przebieg jest łatwiejszy zarówno w wykonaniu, jak i późniejszej obsłudze.
Nieszczelne przejście przez ścianę zbiornika.
Sam otwór w betonie i rura to jeszcze nie prawidłowe podłączenie.
Brak odpowietrzenia zbiornika.
Pion wyprowadzony ponad dach nie zastępuje wymaganego odpowietrzenia szamba.
Zasypanie instalacji bez wcześniejszego sprawdzenia.
Mały błąd przed zasypaniem jest prosty do poprawy. Później oznacza kolejne wykopy.
Całość można sprowadzić do kilku kolejnych decyzji:
1. Ustalamy poziom wyjścia kanalizacji z domu.
2. Wyznaczamy miejsce zbiornika i długość przewodu.
3. Dobieramy średnicę rury i właściwy spadek.
4. Obliczamy poziom wlotu do szamba.
5. Do tego poziomu dopasowujemy głębokość wykopu i posadowienie zbiornika.
6. Układamy rurę na stabilnym podłożu i wykonujemy szczelne połączenie.
7. Sprawdzamy instalację przed zasypaniem.
W tej kolejności naprawdę można uniknąć wielu problemów.
Nie ma jednej wartości dla każdej instalacji. Dla przewodu DN160 często punktem wyjścia jest około 1,5–2%, czyli 1,5–2 cm obniżenia na metr. Dokładny spadek powinien wynikać z parametrów i projektu konkretnej instalacji.
Do odcinka znajdującego się w gruncie stosuje się rury przeznaczone do podziemnej kanalizacji zewnętrznej. Średnicę należy dopasować do projektu i wlotu zbiornika. W standardowych zbiornikach Mysłek 10 m³ wlot ma średnicę 16 cm.
Tak i przy instalacji grawitacyjnej jest to naturalne – rura biegnąca od budynku do zbiornika musi mieć spadek w kierunku szamba. Różnica poziomów musi być jednak prawidłowo policzona.
Przy typowym grawitacyjnym odprowadzaniu ścieków nie. Potrzebny jest odpowiedni spadek umożliwiający ich przepływ w stronę zbiornika.
Tak. Zgodnie z Warunkami Technicznymi zbiornik bezodpływowy powinien mieć odpowietrzenie wyprowadzone co najmniej 0,5 m ponad poziom terenu.
W przypadku zwykłego zbiornika bezodpływowego nie należy traktować pionu kanalizacyjnego ponad dachem jako zamiennika odpowietrzenia samego zbiornika. Przepisy osobno określają wentylację instalacji budynku i osobno wymagają odpowietrzenia szamba.
Najwygodniej zrobić to podczas montażu zbiornika, przed ostatecznym zasypaniem wykopu. Dzięki temu można łatwo sprawdzić poziom wlotu, przebieg przewodu i szczelność połączenia.
W praktyce najwięcej problemów można wyeliminować zanim na działkę wjedzie koparka.
Wystarczy znać poziom wyjścia instalacji z domu, odległość do szamba, parametry rury oraz wysokość wlotu wybranego zbiornika.
Na tej podstawie można określić właściwy spadek i głębokość posadowienia.
Dopiero wtedy wykonujemy wykop.
Produkujemy, dowozimy i montujemy zbiorniki betonowe, dlatego pomagamy również dopasować montaż do instalacji przygotowanej na konkretnej działce. Jeśli nie masz pewności, na jakiej głębokości powinien znaleźć się zbiornik albo na jakim poziomie przygotować przyłącze – skontaktuj się z nami przed wykonaniem wykopu. Łatwiej ustalić wszystko wcześniej niż poprawiać gotową instalację.
Napisz lub zadzwoń - chętnie odpowiemy na Twoje pytania
ul. Krzyżanowicka 1
44-360 Buków (koło Wodzisławia Śląskiego)