Szambo betonowe po montażu praktycznie znika pod ziemią. W ogrodzie pozostaje jednak jeden element, którego nie da się całkowicie pominąć – właz prowadzący do zbiornika. Na etapie budowy nikomu szczególnie nie przeszkadza. Problem pojawia się zwykle później, gdy powstaje trawnik, rabaty, ścieżki i cały ogród zaczyna nabierać ostatecznego wyglądu. Wtedy…
Szambo betonowe po montażu praktycznie znika pod ziemią. W ogrodzie pozostaje jednak jeden element, którego nie da się całkowicie pominąć – właz prowadzący do zbiornika.
Na etapie budowy nikomu szczególnie nie przeszkadza. Problem pojawia się zwykle później, gdy powstaje trawnik, rabaty, ścieżki i cały ogród zaczyna nabierać ostatecznego wyglądu. Wtedy betonowa pokrywa potrafi znaleźć się dokładnie w miejscu, na które patrzymy z tarasu.
Jak zamaskować szambo w ogrodzie? Najlepiej nie próbować ukryć włazu za wszelką cenę. Trzeba go po prostu dobrze wkomponować w otoczenie, zachowując łatwy dostęp do zbiornika.
Trawnik, rabata z niskimi roślinami, lekka zdejmowana osłona, odpowiednio ustawiona donica czy dekoracyjny żwir mogą sprawić, że właz przestanie rzucać się w oczy.
Jednocześnie są rzeczy, których robić nie warto.
Zanim zaczniemy kombinować z dekoracjami, warto pamiętać, do czego służy właz.
To właśnie przez niego szambo jest opróżniane, a w razie potrzeby można dostać się do zbiornika w celu kontroli lub wykonania prac serwisowych.
Dlatego dobre maskowanie powinno spełniać prosty warunek:
w razie potrzeby odsłonięcie włazu powinno zająć chwilę, a nie wymagać rozbierania połowy ogrodu.
Nie warto więc:
To ostatnie jest szczególnie ważne.
Zgodnie z obowiązującymi warunkami technicznymi zbiornik bezodpływowy powinien mieć szczelne przekrycie z zamykanym otworem do usuwania nieczystości oraz odpowietrzenie wyprowadzone co najmniej 0,5 m ponad poziom terenu.
Odpowietrzenia nie maskujemy więc w taki sposób, żeby przestało spełniać swoją funkcję.
Jeżeli szambo znajduje się na trawniku, często nie trzeba robić właściwie niczego skomplikowanego.
Wystarczy doprowadzić trawę możliwie blisko włazu, a samą pokrywę dobrać kolorystycznie lub wizualnie tak, żeby nie kontrastowała mocno z otoczeniem.
Po kilku miesiącach wzrok przestaje skupiać się na jednym technicznym elemencie i właz znacznie mniej rzuca się w oczy.
To rozwiązanie ma również dużą zaletę praktyczną: dostęp do szamba pozostaje bardzo prosty.
Nie polecamy natomiast przykrywania zwykłego włazu darnią tylko po to, żeby całkowicie zniknął. Przy każdym opróżnianiu trzeba byłoby ponownie odkopywać pokrywę.
Lepiej zaakceptować widoczny, ale dyskretny właz niż stworzyć sobie dodatkową pracę kilka razy w roku.
Drugim bardzo dobrym rozwiązaniem jest wkomponowanie włazu w rabatę.
Nie chodzi o posadzenie roślin bezpośrednio na pokrywie. Znacznie lepiej wykorzystać je wokół niej, tak aby wzrok skupiał się na zieleni, a nie na samym włazie.
Dobrze sprawdzają się przede wszystkim niewysokie rośliny i byliny, które:
Sam właz może wtedy znaleźć się pomiędzy roślinami albo na skraju rabaty.
Bezpośrednio nad zbiornikiem albo tuż przy włazie nie jest to najlepszy pomysł.
Nie chodzi o to, że każde drzewo automatycznie przebije betonowy zbiornik. Problemem są raczej rozrastające się korzenie w pobliżu przyłączy i innych elementów instalacji, a także utrudniony dostęp do zbiornika w przyszłości.
Przy instalacjach ściekowych zaleca się ostrożność z drzewami i dużymi krzewami właśnie ze względu na korzenie oraz późniejsze prace serwisowe.
Jeżeli zależy nam na zieleni, trawa, byliny i niewielkie rośliny będą znacznie bezpieczniejszym i wygodniejszym rozwiązaniem.
To jeden z najprostszych sposobów na sam właz.
Można obok niego albo nad nim zastosować lekką dekoracyjną donicę, pod warunkiem że da się ją szybko przesunąć.
Jeszcze wygodniejszym rozwiązaniem jest donica ustawiona:
Nie stawiałbym natomiast na pokrywie ogromnej betonowej donicy wypełnionej ziemią.
Po pierwsze – będzie ciężka.
Po drugie – za każdym razem przed opróżnianiem trzeba będzie ją przestawiać.
Po trzecie – nie dokładamy ciężaru na konstrukcję zbiornika bez sprawdzenia, do jakich obciążeń została zaprojektowana.
Maskowanie ma ułatwiać życie, a nie tworzyć nowy problem.
Jeżeli ogród jest bardziej nowoczesny albo wykorzystujemy w nim motyw drewna, można przygotować prostą, zdejmowaną osłonę.
Może przypominać niewielką skrzynię, podest albo niski dekoracyjny element ogrodowy.
Najważniejsze, żeby:
nie była przytwierdzona na stałe i można ją było bez problemu podnieść albo odsunąć.
Taki element można wykonać z drewna dopasowanego np. do tarasu, pergoli albo ogrodzenia. Dzięki temu wygląda jak część całej aranżacji, a nie przypadkowa próba schowania pokrywy.
Nie trzeba też przesadzać.
Im prostsza konstrukcja, tym zazwyczaj lepiej się sprawdza.
Kolejny prosty sposób to stworzenie niewielkiej strefy wykończonej żwirem.
Właz przestaje wtedy wyglądać jak samotna pokrywa pośrodku trawnika i staje się częścią większego elementu ogrodu.
Można połączyć:
żwir + rośliny + kilka dekoracyjnych kamieni + właz.
Trzeba tylko odróżnić żwir wokół pokrywy od zasypania nim samego włazu.
Pokrywa powinna być cały czas możliwa do szybkiego znalezienia i otwarcia.
Nie ma większego sensu robić pięknej kamiennej kompozycji, którą później trzeba będzie rozbierać przy każdym przyjeździe szambiarki.
Czasami lokalizacja szamba sprawia, że właz wypada w miejscu, gdzie później planowana jest ścieżka albo kostka.
Da się takie miejsce estetycznie wykończyć, ale tutaj trzeba podejść do sprawy ostrożniej.
Samo ułożenie kostki wokół włazu nie oznacza jeszcze, że nad szambem można jeździć samochodem.
To dwie różne kwestie.
Jeżeli nad zbiornikiem ma znajdować się podjazd albo miejsce, po którym będą poruszały się samochody, konstrukcja musi być do takich obciążeń odpowiednio przygotowana.
W naszych zbiornikach stosujemy różne warianty płyt, w tym płyty przeznaczone do większych obciążeń. Dlatego sposób zagospodarowania terenu warto ustalić jeszcze przed zamówieniem zbiornika, a nie dopiero po jego zasypaniu.
👉 Przeczytaj także: Czy można jeździć samochodem nad szambem betonowym?
To może brzmieć przewrotnie, ale często jest najlepszym rozwiązaniem.
Ładny, równy właz ustawiony na odpowiedniej wysokości względem trawnika albo rabaty nie musi szpecić ogrodu.
Problem pojawia się zwykle wtedy, gdy:
Po uporządkowaniu terenu często okazuje się, że żadna skomplikowana maskownica nie jest potrzebna.
Wystarczy dobrze wykończyć przestrzeń wokół pokrywy.
| Rozwiązanie | Czy ma sens? | Na co uważać? |
|---|---|---|
| Trawnik wokół włazu | Tak | nie zasypywać pokrywy ziemią |
| Niska rabata | Tak | zostawić wygodny dostęp do włazu |
| Lekka donica | Tak | musi dać się łatwo przestawić |
| Drewniana osłona | Tak | powinna być zdejmowana |
| Żwir dekoracyjny | Tak | nie zasypywać samego otworu |
| Duże krzewy i drzewa | Ostrożnie | korzenie i utrudniony dostęp |
| Kostka | Zależy | nie blokować włazu i sprawdzić obciążenia |
| Podjazd | Zależy | zbiornik i płyta muszą być przystosowane |
| Ciężka betonowa donica | Raczej nie | duży ciężar i trudny dostęp |
| Altana lub trwała konstrukcja | Nie bez wcześniejszej analizy | obciążenie oraz utrudnienie serwisu |
Największy błąd to potraktowanie włazu jak czegoś, czego nigdy więcej nie będziemy potrzebować.
Będziemy.
Szambo trzeba przecież regularnie opróżniać.
Dlatego nie zalecamy trwałego zasypywania pokrywy, betonowania jej, wykonywania nad nią stałej zabudowy ani ustawiania elementów, których później nie można bez problemu usunąć.
Warto również uważać na sytuację, w której z czasem podnosimy poziom całego ogrodu.
Jeżeli dosypujemy dużo ziemi, nie można po prostu zostawić włazu pół metra pod nowym trawnikiem. Trzeba odpowiednio dostosować wysokość dostępu do zbiornika.
Właz powinien pozostać widoczny albo przynajmniej łatwy do zlokalizowania i otwarcia.
W przypadku maskowania zbiornika często cała uwaga skupia się na pokrywie, a obok znajduje się jeszcze jeden ważny element.
Odpowietrzenie.
Nie powinno być:
Przepisy wymagają wyprowadzenia odpowietrzenia zbiornika bezodpływowego co najmniej 0,5 m ponad poziom terenu.
Jeżeli wizualnie nam przeszkadza, lepiej wkomponować je w roślinność albo otoczenie niż ograniczać jego działanie.
Jeżeli ogród dopiero powstaje, mamy znacznie więcej możliwości.
Warto wcześniej zastanowić się:
Dzięki temu szambo nie staje się później „problemem do schowania”.
Od początku jest po prostu jednym z elementów działki, który można dobrze wkomponować w projekt.
Jeżeli dopiero wybierasz miejsce dla zbiornika, warto też uwzględnić późniejszy dostęp do włazu już na etapie montażu.
Najprościej wkomponować właz w trawnik lub rabatę i zastosować lekką, łatwą do usunięcia osłonę. Maskowanie nie powinno utrudniać opróżniania ani kontroli zbiornika.
Można zastosować lekką drewnianą osłonę, donicę możliwą do przesunięcia, żwir wokół włazu albo niską roślinność. Najważniejsze, żeby pokrywa nadal dawała się bez problemu otworzyć.
Nie jest to praktyczne rozwiązanie. Zbiornik trzeba regularnie opróżniać, dlatego otwór służący do usuwania nieczystości powinien pozostać dostępny. Obowiązujące warunki techniczne wymagają szczelnego przekrycia z zamykanym otworem do opróżniania.
Niskie rośliny lub trawnik wokół zbiornika są dobrym rozwiązaniem. Ostrożniej należy podchodzić do dużych drzew i krzewów – ze względu na rozbudowane systemy korzeniowe, przyłącza oraz późniejszy dostęp do zbiornika.
Lekką donicę można wykorzystać jako element maskujący, jeśli można ją szybko przesunąć. Dużych betonowych donic i innych ciężkich elementów lepiej nie ustawiać na pokrywie bez sprawdzenia dopuszczalnego obciążenia konstrukcji.
To zależy od konstrukcji zbiornika i sposobu użytkowania terenu. Inne wymagania ma zwykła ścieżka piesza, a inne podjazd dla samochodu. Jeżeli nad szambem ma odbywać się ruch pojazdów, potrzebne jest rozwiązanie konstrukcyjne przeznaczone do takich obciążeń.
Dobre zamaskowanie szamba nie polega na tym, żeby nikt już nigdy nie znalazł włazu.
Wręcz przeciwnie.
Najlepsze rozwiązanie to takie, przy którym na co dzień prawie go nie zauważamy, ale w dniu opróżniania dostęp do zbiornika zajmuje kilkanaście sekund.
Trawnik, niewielka rabata, lekka osłona, donica czy żwir zazwyczaj w zupełności wystarczą.
Najważniejsze, żeby nie zabudować włazu na stałe, nie ograniczyć odpowietrzenia i nie obciążać zbiornika w sposób, do którego jego konstrukcja nie została przygotowana.
Jeżeli dopiero planujesz montaż szamba, możemy pomóc dobrać nie tylko odpowiednią pojemność zbiornika, ale również wariant płyty i sposób posadowienia do tego, jak później ma wyglądać teren. Produkujemy, dowozimy i montujemy nasze zbiorniki – od wyboru modelu aż po osadzenie go na działce.
Napisz lub zadzwoń - chętnie odpowiemy na Twoje pytania
ul. Krzyżanowicka 1
44-360 Buków (koło Wodzisławia Śląskiego)